Ślub DIY: inspiracje z Instagrama

Normalną koleją rzeczy po zaręczynach jest to, że zaczyna się myśleć o tym najważniejszym dniu. W końcu czeka nas dużo formalności, załatwiania i przygotowań. Każda Panna Młoda na pewno myśli bardzo dużo o wizualnej stronie tego wydarzenia. A gdyby tak zrobić ślub DIY?

14 czerwca 2016 roku powiedziałam swoje pierwsze tak, próbując nie zakrztusić się lecącymi z oczu łzami. O tym, jak wyglądał ten moment, wiedzą tylko nieliczni, ale mogę powiedzieć, że był w 100% nasz. Dlatego chciałabym, że też tak wyglądał nasz ślub (gdy kiedyś nastąpi) – i oczywiście, by był jak najbardziej DIY.

Tematyka ślubów wciąż nie traci na popularności i od dłuższego czasu myślałam, by wprowadzić ją także na swoim blogu. Pierwszym krokiem w tę stronę było nakręcenie filmiku z nietypową księgą gości, a następnie stworzenie tutorialu na album ślubny. Dzisiaj natomiast chciałabym z Wami poszukać inspiracji, co jeszcze można wykonać własnoręcznie, aby nasz ślub był jak najbardziej DIY – z pomocą przyszedł mi niezastąpiony Instagram!

BIŻUTERIA

Wszystkie dobrze wiemy, że biżuteria i ozdoby są bardzo ważne. To one mogą dopełnić naszą stylizację, ale także ją zepsuć. Gdy myślę o sobie, Szarookim i naszym dniu, widzę naturalność – bardziej kwiaty, niż brylanty 😉 Szukając inspiracji, znalazłam tę uroczą ozdobę dla Pana Młodego – zamiast chusteczki lub kwiatów do butonierki, można je przyczepić do szelek. Poniższa wersja, mimo że składa się ze sztucznych kwiatów, to jest naprawdę urocza i wpisuje się z moim estetykę.

W przypadku Panny Młodej sprawa jest bardziej skomplikowana, bo mamy więcej możliwości. Wielokrotnie nasza suknia ślubna jest sama w sobie ozdobą. Na dodatek ja nie jestem osobą, która nosi dużo biżuterii – kolczyk z błyskawicą, pierścionek zaręczynowy, dwa naszyjniki i do niedawna bransoletka (ale jestem złą kobietą i ostatnio zgubiłam swoją ulubioną). Raczej stawiałabym znów na kwiatowe naturalne akcenty – jak na przykład poniższa bransoletka.

OZDOBY NA GŁOWĘ

Czy są tu jeszcze fanki wianków?  Osobiście dużo bardziej mi się podobają, niż welony. Zwłaszcza, jeśli Panna Młoda ma krótkie włosy. Najbardziej urokliwe są takie delikatne, bez zbędnego przepychu. Pięknie potrafią podkreślić całą stylizację. Nie mogę się doczekać, aż będę przygotowywać własny wianek. Pewnie czeka mnie z 50 prób, ale podzielę się z Wami efektami 😉

Można też zaszaleć i zamiast żywych kwiatów, zrobić je własnoręcznie. Jeśli się do tego przyłożymy, może wyjść naprawdę wyjątkowo i uzyskamy ciekawy efekt. Poniższa ozdoba to pół wianek, który skupia się na tyle. Przyznajcie, że wygląda ciekawie 🙂

BUKIET 

Bukiet to jeden z punktów obowiązkowych każdej ślubnej stylizacji. Nie widziałam chyba nigdy Panny Młodej bez tego elementu. Poniższe kompozycje są przepiękne – takie delikatne i naturalne. I przede wszystkim nie są duże, co dodaje im uroku. Bardzo podoba mi się połączenie polnych kwiatów, ratanowego sznurka i szyszki. Natura zamknięta w jednym bukiecie.

BUTY

Raczej stawiam na minimalizm i im prostsze rzeczy, tym lepiej. W swojej stylizacji bardziej widzę błękitne buty na niewielkim obcasie (lub w ogóle na płaskim), ale jeśli iść zgodnie z duchem DIY, to można poszaleć z ozdobieniem butów na ślub. Obcasy świetnie nadają się do wszelkich przeróbek, co pokazałam Wam w >tym< tutorialu. Jeśli jednak zależy Wam na ładnym przodzie, to można dokleić delikatne kwiaty, pompony czy kryształki.

PODUSZECZKA/PUDEŁKO NA OBRĄCZKI

Obrączki też powinny mieć ładną i wyjątkową oprawę. Można zamknąć je w ozdobnym pudełku i otworzyć w odpowiednim momencie lub położyć na poduszeczce. I tu mamy kolejne pole do popisu, bo możemy ją wykonać samemu. Jeśli stawiamy na standardową wersję, to szyjemy tradycyjną materiałową poduszeczkę, owijamy wstążką i ewentualnie dodajemy elementy ozdobne. Można też pójść krok dalej i użyć materiałów naturalnych, np. surowego plastra drewna lub ratanowego sznurka. Obie propozycje bardzo mi się podobają i trudno byłoby mi wybrać pomiędzy nimi!

 

KSIĘGA GOŚCI

Księga gości głównie kojarzy się z weselami, ale można ją wykorzystać także tylko w przypadku samego ślubu. Warto wtedy zostawić więcej czasu po samej ceremonii, by był czas na podziękowanie wszystkim, zrobienie zdjęć oraz wpisanie się do księgi. Nie przepadam jednak za tradycyjną książką. Bardzo fajną opcją jest ramka, do której można wrzucać krążki czy serduszka z podpisami, a następnie całość postawić na półce lub powiesić na ścianie. Co o tym myślicie?

DEKORACJE NA STÓŁ

Nieważne czy to wesele, czy obiad z rodziną – stół powinien być ładnie zastawiony 🙂 Wazoniki ze słoików to prosty i tani sposób na stworzenie wyjątkowej ozdoby. Wkrótce pojawi się tutorial związany z tą dekoracją, także bądźcie czujni 😉

Na białym obrusie ładnie będą wyglądały delikatnie ozdobione sztućce. Bardzo spodobał mi się patent z tkaniną jutową i kwiatkiem lub wstążką.  Uważam, że super komponowałyby się z motywem wianków, polnych kwiatów, itp. Myślę, że ciekawiej by wyglądało, niż zwykła materiałowa lub papierowa serwetka.

Jeżeli planujemy dłuższy wieczór, to przyda się odpowiednie oświetlenie. Klimat pomogą stworzyć odpowiednio ozdobione świeczki. Bardzo spodobał mi się pomysł z użyciem liści laurowych, ale równie dobrze ładnie wyglądałaby suszona lawenda. I odgoniłaby komary, jeśli zdecydowalibyśmy się na uroczystość na świeżym powietrzu.


ZAPROSZENIA

Zanim jednak dojdzie do tego wyjątkowego dnia, trzeba wszystkich zaprosić. Zaproszenia również można zrobić własnoręcznie i stworzyć je tak, by jak najbardziej pasowały do ogólnego założenia uroczystości. Jak widzicie, bardziej skłaniam się w kierunku klimatów rustykalnych – sznurki, naturalne kolory, itp. Bardzo jednak spodobał mi się pomysł z zaproszeniem w pudełku – proste i na pewno wyjątkowe!

Jako rękodzielnik i miłośnik DIY raczej planuję zrobić wszystko sama. Jeśli jednak nie wystarczy mi na to czasu lub siły, to w przypadku zaproszeń zwrócę się do specjalisty – mojej bliskiej koleżanki, która tworzy wyjątkowe miejsce Wyczarowane z Papieru. Polecam Wam ją, bo robi cudowną robotę!

Od tych wszystkich inspiracji na ślub DIY można dostać zawrotu głowy, ale grunt to robić wszystko zgodnie ze sobą. Tym wpisem rozpoczynam oficjalnie serię ślubną na Koneserce, więc jeżeli macie jakieś sugestie, śmiało piszcie – stwórzmy razem romantyczny kącik!

A Wy szukałyście inspiracji przed ślubem czy od razu wiedziałyście, jak miało to wyglądać? Wolicie styl przepełniony naturą niczym Świtezianka czy raczej styl glamour? I czy zdecydowałybyście się na ślub DIY? Dajcie znać w komentarzach.

  • Co prawda „ten” dzień jeszcze przede mną, ale uwielbiam czytać i oglądać zdjęcia o przygotowaniach ślubnych.
    Kilka lat temu byłam na przyjęciu weselnym gdzie właśnie byłą księga gości którą pokazujesz- krążki z podpisami wrzucało się do ramki. I o ile ogólnie to wygląda uroczo, to ludzie zaczęli pisać różne głupoty na tych krążkach i wrzucać. W efekcie były pomazane, z głupimi tekstami czy też z troll-facem. Jak dla mnie na powieszenie i ujawnianie tego światu się niestety nie nadawało. A szkoda bo pomysł sam w sobie piękny.

    • Wiele chyba zależy od samych gości. Ale dobrze poczytać o doświadczeniach i wiedzieć, czego można się spodziewać 🙂
      Szukanie inspiracji działa jakoś odprężająco, prawda?

    • To strasznie przykre…. Niestety ludzie są różni, co zrobić. U nas była księga w postaci kostek jengi i mieliśmy same miłe życzenia na szczęście 🙂

      • W takim razie super pamiątka 🙂 Ja po tym co widziałam, chyba bym się obawiała, ale kto wie kto wie… 🙂

        • Tak, bardzo fajna pamiątka 🙂 Niestety ze wszystkim może tak być… Nie rezygnuj z marzeń i fajnych planów 😀

          • Popieram w 100% 🙂 Zawsze można podkreślić, że Para Młoda oczekuje miłego słowa, a nie „śmiesznych” rad 😉

  • Piękności! Chyba najbardziej podobają mi się te kwiatowe – szczególnie, że wcale nie tak łatwo je zrobić 😉