Koneserkowe tu i teraz: Wrzesień’17

Wrzesień już dobiega końca. Dlatego przyszedł czas na post, który zawsze przyjemnie mi się piszę – koneserkowe tu i teraz. Podsumujmy razem miesiąc – nie zapomnijcie kubka gorącej czekolady!

Zdecydowanie wrzesień to jeden z moich ulubionych miesiąców w roku. Nadchodząca jesień bardzo pozytywnie mnie nastraja i choć muszę często szczelnie owijać się kocem, to lubię ten czas spędzony w domowym zaciszu, przy świetle świec i z gorącą herbatą. No i nie zapominajmy o spacerach po parku. Ale nie przedłużam już i zabieramy się za wrześniowe tu i teraz!


CZUJĘ SIĘ…

Podekscytowana. Wrzesień przyniósł wiele zmian, a właściwie rozpoczął dość istotne zmiany w moim życiu. Nie mogę się doczekać, aż wejdą w życie, a rok 2018 będzie z pewnością należał do nas! Choć dopadło mnie przeziębienie, dobry nastrój mnie nie opuszcza.


CIESZĘ SIĘ…

Ostatnie kilka dni obfitowało w piękną pogodę! Przyjemnie było ubrać się cieplej, kupić kubek gorącej czekolady i razem z Szarookim poprzechadzać się alejkami parku. Złota jesień zawsze nastraja mnie pozytywnie. Chce mi się działać.

U Was też już jesień? 🍁❤ #autumn #jesien #leaf #lisc #orange #pomarancz #weekend #sunday #niedziela #happy #szczescie

Post udostępniony przez Joanna Wąsik (@koneserkaczekolady)

JESTEM WDZIĘCZNA ZA…

Tradycyjnie – za wszystkie chwile spędzone z rodziną. Zarówno moją, jak i Szarookiego. Uwielbiam to, jaki mamy ze sobą kontakt. Jak wiele się zmieniło w ciągu ostatnich lat. We wrześniu miałam okazję spędzić z nimi trochę czasu, m.in. zbierając grzyby w lesie. Zawsze działa na mnie to odprężająco i mam dużo radochy, gdy uczę się czegoś nowego.

CHCIAŁABYM…

Dalej pracować nad swoją wagą, choć już widzę pozytywne efekty. Przede wszystkim poprawiam swoje nawyki żywieniowe. Oczywiście największy problem jest zawsze ze słodyczami… (Zgadnijcie z czym najbardziej? Kto da poprawną odpowiedź, dostanie czekoladę). Wierzę jednak, że wszystko przyjdzie w swoim czasie. Od przyszłego tygodnia chcę też chwycić za kijki i ruszyć do lasu, bo ta temperatura jest idealna dla mnie do ćwiczeń!

PRACUJĘ NAD…

Nowymi wpisami i filmami na blog oraz kanał. Dodatkowo mam też kilka innych projektów, którymi z chęcią się zajmuję w wolnych chwilach. Z Szarookim pilnujemy się też nawzajem w kwestii codziennych porządków w mieszkaniu. Czy ktoś jeszcze ma z tym problem?

 

UCZĘ SIĘ…

Staram się cały czas doszkalać w kwestii fotografii. Jest to dla mnie bardzo relaksujące i lubię odkrywać wciąż nowe rozwiązania. W przyszłym roku czeka mnie parę uroczystości i wydarzeń, z których chciałabym zrobić reportaże, więc doskonalenie umiejętności jest tutaj jak najbardziej potrzebne.

SŁUCHAM…

Ostatnio najchętniej sięgam po piosenki Beth Hart oraz Reginy Spektor. Niezmiennie też na playliście znajdują się piosenki z najnowszej płyty Eda Sheerana. Jesienią zazwyczaj lubię sięgać po bardziej nostalgiczne utwory, które działają na mnie odprężająco (nawet, jeśli mają mocniejsze brzmienie).

CZYTAM…

Obecnie zaczęłam czytać książkę „Moje życie we Francji” Julii Child. Uwielbiam Francję i lubię o niej czytać. Zwłaszcza, gdy mowa o francuskiej kuchni. Bardzo podoba mi się styl, w jakim jest napisana. Prawdopodobnie pojawi się recenzja na blogu, gdy tylko skończę.

OGLĄDAM…

Niedawno skończyliśmy „Sherlocka Holmesa”, który uważam za naprawdę świetny serial, gdzie możemy obserwować jedną z najlepszych kreacji sławnego detektywa. Powiem szczerze, że na początku podchodziłam do niego sceptycznie – jak bardzo się myliłam! Polecam każdemu. Obecnie z Szarookim oglądamy czwarty sezon „Orange is the new black” na Netfliksie. Jest to również bardzo ciekawy serial, w którym z ogromnym zainteresowaniem chcę dowiedzieć się więcej o przeszłości bohaterek.

CZEKAM NA…

Wszystko, co przyniosą następne miesiące, bo wierzę, że może być tylko lepiej!

 

 

A jak Wam minął ostatni miesiąc? Jak wyglądałoby Wasze tu i teraz? Jeśli też napisaliście tego typu wpis, podlinkujcie w komentarzu – chętnie poczytam, co u Was!