O AUTORCE I BLOGU

Witaj na Koneserce! Cieszę się, że zawitałeś do mojego kreatywnego miejsca. Mam nadzieję, że nie jest to jednorazowa wizyta i zostaniesz tu ze mną na dłużej.

Mam na imię Joanna, a moje nazwisko bawi niejedną osobę. Czy wąsy naprawdę sprawiają tyle radości? Z mojego doświadczenia, gryzą jedynie w policzek. Niemniej jednak uwielbiam to, jak się nazywam i czuję się dumna, gdy ktoś nazywa mnie „Wąsikiem”. Ale to tak na marginesie…

Jestem niedawno (bo już nie świeżo) upieczonym magistrem socjologii, gdzie zajmowałam się zgłębianiem m.in. tajników działania mediów społecznościowych. To doprowadziło do tego, że zostałam social media ninja i tak sobie zawodowo działam na Facebooku od ponad roku. Uwielbiam to, co robię, choć nie zawsze bywa lekko. No ale cóż… Takie życie – chociażby wirtualne 😉

Od ponad dwóch lat prowadzę blog Koneserka Czekolady, gdzie dzielę się swoją największą pasją – DIY. Gdybym mogła, to każdą wolną chwilę poświęcałabym na kreatywne prace i niezmiernie mnie cieszy, że ludzie właśnie z tym mnie kojarzą. Chcę tworzyć, bo nie ma nic wspanialszego, niż pracować nad czymś i potem móc się pochwalić efektem końcowym. Czy zawsze wszystko wychodzi pięknie? Oczywiście, że nie! To nie amerykański film. Wielokrotnie stworzę coś, co mimo starań, jest niedopracowane lub po prostu nieudane. Ale i takimi doświadczeniami warto się dzielić. Grunt, to ciągle się rozwijać, dlatego motto mojego bloga brzmi: Przestań czekać, zacznij tworzyć!

Lubię mówić, że nic, co kreatywnie, nie jest mi obce… Oczywiście jest to duże uogólnienie, jednak staram się próbować wszystkiego. Od najmłodszych lat, dzięki mojej rodzinie, miałam umożliwiony rozwój artystyczny. Malowanie, rysowanie, lepienie, pisanie wierszy i opowiadań, gra na gitarze, niegdyś gra na wiolonczeli i pianinie, śpiewaniem, kręcenie poi-kami, majsterkowanie, psucie… Trochę tego było (lub jest), a wszystko ukształtowało to, kim jestem teraz. Uważam jednak, że kreatywność nie jest związana tylko z DIY. Tak naprawdę każdy z nas jest na swój sposób kreatywny – wystarczy tylko tworzyć i czerpać z tego radość. Mimowolnie będziemy swoją pasją zarażać innych!

Blog to mój wymarzony pałac z czekolady, któremu nieraz wypadło okno lub wieżyczka. W ciągu tych dwóch lat zaliczyłam trzy przeprowadzki, zmianę nazwy, kasację postów, zmianę domeny, kilkanaście przebudowań szablonów. Pierwsze pół roku było burzliwe i decydowało o tym, czy blog będzie w ogóle istniał i o czym właściwie będzie. Z początku chciałam pisać o niemal wszystkim – dzielić się ulubionymi przepisami i opisywać techniki. Pojawiały się pierwsze nieśmiałe tutoriale. Jakość zdjęć nie powalała, mimo że wtedy z nich byłam dumna. Później przekonałam się na własnej skórze, że najlepiej pisać o tym, co jest bliskie naszemu sercu. W ten sposób powstał blog o DIY. W końcu ponad 14 lat doświadczenia trzeba przekazać innym. Nic więc dziwnego, że 50-60% mojego bloga to przede wszystkim tutoriale, opisy technik, zbiory pomysłów. Oprócz tego blog jest świetnym sposobem na wyżycie się fotograficzne. Uwielbiam robić zdjęcia. Nawet jeżeli przedstawia on ładnie podane ciasto lub kilka dziurkaczy.

Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej. Pamiętaj, mam dużo czekolady, którą chętnie się podzielę 😉